sobota, 21 marca 2015

21.03.2015 - Podążanie za marzeniem wraz z SBB...

Czyli 'Follow My Dream" (1978). Dzisiaj zamierzam Wam przedstawić tą płytę z całkiem obfitego dorobku polskiego SBB. Płyta ważna gdyż to dzięki niej ludzie z Zachodu poznali się na nieodkrytych do tej pory talentach ze Wschodu. Polacy dogonili cywilizowaną resztę świata, przynajmniej w sensie muzycznym. Zresztą zespół dość często grywa(ł) fragmenty z niej na swoich koncertach - często nawet dość obfite. Jeden z oficjalnie wydanych koncertów zawiera cały album "Follow My Dream" zagrany na żywo!





Płytę tworzy 8 utworów, dwie suity wypełniające każdą ze stron oryginalnego winyla. Jest tu parę piosenek jak i też pewien ciekawy smaczek, który postanowiłem zachować sobie na potem. Moje wydanie (Metal Mind Productions, 2006) zawiera 3 bonusy ale pominę je. Rzadko ich słucham a i nie one są najistotniejsze. ;) Po raz pierwszy teksty u SBB są po angielsku (wyjątek: I Need You, Babe z debiutanckiego albumu SBB z 1974).

Pierwsza część albumu - suita Going Away.

Freedom With Us. Utwór rozpoczyna się wstępem brzmiącym jak organy. Utwór przyjmuje minimalistyczną, skromną aranżację. Nie dzieje się wiele. Spokój i delikatność. Słychać głównie klawisze Skrzeka. W ok. 1:35 wchodzi wokal. Nie jest przesadnie mocny ani głośny. 2:30 - muzyka staje się bardziej rockowa. Dołącza się delikatna gitara i perkusja. Całość wciąż jest delikatna i spokojna. Na szaleństwo jeszcze przyjdzie czas chociaż utwór wciąż się rozwija. Najwięcej się dzieje w sekcji klawiszowej. Zespół się dopiero rozgrzewa. Niedługo przestanie wiać nudą (zależy dla kogo)... Przejście w kierunku następnego utworu jest dość delikatne i spokojne chociaż ma w sobie nutkę niepokoju.

3rd Reanimation. Mocny punkt albumu. Od razu uderza nas po uszach mocna i szybka perkusja Jerzego Piotrowskiego wspierana przez klawisze Józefa Skrzeka. Ok. 0:45 wchodzi melodia. Brzmi lekko saksofonowato. Teraz to chyba jest jazz-rock. ;) Bez tej perkusji to byłby kit a nie hit. Jest to szybki utwór, zwłaszcza od ok. 3 minuty. Gdzieś ok. 3 minuty zaczyna się naprawdę mocne szaleństwo - Skrzek daje popis swoich umiejętności. Ok. 4-4.30 zaczyna się wolniejsza część ale brzmi nie mniej epicko jak inne. Kurtyna opada i następuje przejście w kierunku kolejnego utworu. Spokojna i delikatna, krucha syntezatorowa melodia.

Going Away. Znowu perkusja na start, tym razem w rytmie marszowym. W tle cicho i wesoło nadaje Józef. ;) Perkusja delikatnie i powoli staje się coraz głośniejsza, tak jak i "syrena". Nagle ok. 1:30 dochodzi do kulminacji. Zmienia się rytm i melodia. Ok. 2:35 znowu zmiana. Tym razem dochodzi też bas. Zaraz zacznie się piosenka. Przyjemny, jednostajny rytm z elektronicznymi dodatkami jest tłem dla wokalu. Ok. 5:35 dochodzi do kolejnej zmiany w brzmieniu. Utwór przechodzi w...

(Żywiec) Mountain Melody. Potężne solo Józefa. Pierwiastek kosmiczny w niezwykle żywej muzyce SBB. Jeśli po tym utworze nie uznacie Skrzeka za porządnego klawiszowca to ja chyba Was nie przekonam... Ciężko to opisać na YT nie ma wersji studyjnej. Ciekawie to wyglądało na DVD Live in 1979. Utwór ten wieńczy część 1sza płyty Follow My Dream.

Druga część albumu - suita Follow My Dream.

Wake Up. Tajemniczy, syntezatorowy wstęp. Hipnotyzujące dźwięki i delikatna melodia. Ok. 1:20 wchodzi "sekwencer" (Skrzek chyba nie korzystał z tego, stąd cudzysłów). Melodia dalej wybrzmiewa w podobnych, gładkich tonach. Ok. 2:25 zaczyna się zmieniać i brzmi ostrzej. Dochodzi bas i perkusja oraz gitara. Teraz gra całe trio i budzą Słuchacza. Jest bardzo rytmicznie i może nawet słodko. Przyjemna melodyjka. Ok. 4:30 utwór się "łamie" i zaczyna się tajemnicze przejście.

In The Cradle Of Your Hands. Powtórka z Pamięci (podlinkowałem nieskromnie swoją recenzję tego albumu), część 1sza (W kołysce dłoni twych). Nowa aranżacja części śpiewanej wspomnianego utworu. Novum jest angielski tekst. Nowa wersja nie oznacza z automatu gorszej. Wciąż brzmi ciekawie ale i znajomo jednocześnie. Zdecydowanie utwór uległ odświeżeniu, odmłodzeniu i złagodzeniu.

Growin'. Druga część. Jak dobrze pamiętacie oryginał to rozpoznacie dźwięki. Ciekawa, bogatsza w dźwięki aranżacja. Ok. 1:10 - uwielbiam te dźwięki. 2:10 - świetny motyw. Bardzo go lubię. Brakuje mi tej gitary jak w oryginale. 2:50 - SBB szaleje. Szybka część tego utworu. Zagrane łagodniej niż w oryginale ale wciąż drapieżnie i z (lekko obciętym) pazurem. W końcu Apostolis się pokazał ze swoją gitarą. Ta część mogłaby być ilustracją do sceny pościgu. Ok. 5:15 gonitwa zwalnia i zbliżamy się do finału czyli...

Follow My Dream. Utwór rozpoczyna się od wesołej i rytmicznej perkusji. Syntezatory są cicho ale są wyraźne i słyszalne. Stają się głośniejsze oczywiście. Muzycznie, może jest pewne podobieństwo do Freedom With Us. Piosenka się rozwija i słychać to szczególnie od ok. 3:00. Później pojawia się ciekawa partia gitarowa, która dominuje. Można się zapomnieć przy tej piosence. Ok. 5:30 mamy mrocznawe przejście. Ok. 6:10 zaczyna się kolejna część tego utworu. Kojarzy mi się z "dyskotekową" częścią pod koniec Force Majeure (z albumu Force Majeure, Tangerine Dream, 1979). Uderzenie gongu i organowe outro. Groźne i straszne. Skrzek wieńczy płytę w podobny sposób co ją zaczął.

Niezwykle przyjemny i przełomowy dla zespołu album. Warto zwrócić na niego uwagę gdyż w zasadzie jest to "zachodni" debiut SBB. O ile zespół grywał za granicą wcześniej to jednak dopiero Follow My Dream był płytą w pełni "zachodnią" - nagrana i wydana w Niemczech. Fani na pewno się uśmiechali słysząc wariację na temat W kołysce dłoni twych z albumu Pamięć (1976). Ok. 50 minut przyjemnej dla ucha muzyki, chociaż mniej rockowej niż na poprzednich płytach. Żałuję, że na Youtube nie ma więcej próbek z wersji studyjnej. Chciałbym umieścić jeszcze (Żywiec) Mountain Melody i In The Cradle Of Your Hands wraz z jego następcą, Growin'. W zasadzie chętnie bym podlinkował całą płytę ale nie ma. A szkoda bo to dobra płyta. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz